niedziela, 22 grudnia 2013

Ręcznie wykonane ozdoby świąteczne.

Tym razem coś łatwiejszego :) Zimowe sople, a może szyszki... nie wiem, właściwej nazwy nie znajduję. Odszukanie jej pozostawiam Wam, ja tylko pokażę jak je zrobić. To bardzo prosta ozdoba choinkowa, łatwa do wykonania dla małych artystów i dla tych troszkę większych także. Jedyna trudność, to zdobyć odpowiednią ilość torebek np po musli, bo to będzie recycling opakowania. Teraz kolejne moje "nie wiem", bo nie znam profesjonalnej nazwy na ten rodzaj tworzywa, ale opiszę go, a Wy drodzy czytelnicy będziecie już wiedzieć o co mi chodzi. Musimy nazbierać takie torebeczki, które w środku  są srebrne, wiem, że niektóre opakowania z suszonymi owocami są takie, woreczki z musli też takie bywają, jak widzicie na zdjęciu ja mam opakowania po musli Fitella. Gdy już takie torebeczki mamy możemy, jak nakazuje tradycja wykonać dekoracje na choinkę :)



















Myślę, że te szyszko-sople prezentują się wyśmienicie, zapewne to niezbyt skromna wypowiedź, ale bardzo  mi się podobają i w tym roku na mojej choince one będą królowały... Zachęcam do zrobienia, naprawdę szybciutko i łatwo powstanie komplet świątecznych ozdób, które  również można potraktować jako samodzielnie zrobiony prezent.




















Wymieńmy teraz potrzebne materiały, nie będzie tego dużo: igła z nicią, proponuje lnianą, ale oczywiście może być każda inna byle dość mocna, nożyczki i wspomniane opakowania ze srebrną "wyściółką" w środku.



















Zaczynamy:
1. Z opakowań wycinamy "byle" kółka. Bez większych starań, one nie muszą wyglądać jak od cyrkla.   Zdjęcie wskazuje ich wielkość, kółka powinny być większe niż 5zł.
2. Nawlekamy igłę, długość nici dowolna, to zależy jak długi ma być sopel. (A może chcecie zrobić łańcuch?) Na końcu nitki robimy supeł.
3. Wycięte kółko zwijamy w rulon, srebrnym kolorem do wierzchu, przebijamy igłą i nawlekamy na sznurek. Następne kółko tak samo i tak dalej i tak dalej, aż uznamy, że taka długość sopla nam wystarczy. Tu uwaga, ruloniki na sznurku powinny być umieszczone dość ciasno by nie rozwijały się.
4. Tuż za ostatnim rulonem robimy supeł, potrzebny jest on po to, by ruloniki nie odsuwały się od siebie.
5. Teraz już tylko pozostało nam zrobienie zawieszki, czyli ustalenie długości potrzebnego sznurka, ucięciu  i zawiązaniu supełka na jego końcu.
Gotowe, teraz robimy kolejną sztukę, kolejną sztukę i kolejną...:)





































Własnoręczne robione ozdoby choinkowe, przygotowywanie z dziećmi wszelkich dekoracji świątecznych, w mojej ocenie buduje atmosferę świąt. By wykonać te szyszko-sople nie potrzeba wielkich zdolności plastycznych czy nawet manualnych, potrzeba odrobiny czasu poświęconego naszym pociechom i naszym choinkom ;)



















!!!WESOŁYCH ŚWIĄT !!!




Ręcznie wykonane ozdoby choinkowe - papierowe gwiazdki

Czas krąg zatoczył i znów jest grudzień i znów jesteśmy tuż przed Bożym Narodzeniem. Nadszedł moment by zabrać się za robienie dekoracji choinkowych. W tym roku proponuje Wam recycling-owe ozdoby świąteczne, a konkretnie gwiazdki z papieru gazetowego; sięgamy po stare czasopismo bądź gazetę. Od razu ostrzegam, że gwiazdki, które widzicie na zdjęciu nie należą do najłatwiejszych do wykonania. Polecam to zadanie dzieciom w wieku szkolnym.



















Niezbędne materiały.
Gazeta, bądź czasopismo, nożyczki, klej i sznurek potrzebny do zrobienia zawieszek.



















Zaczynamy:
1. Stronę z gazety dzielimy na osiem części.
2. Bierzemy jedną część i z niej zrobimy pojedynczy moduł gwiazdki
3. Prostokącik składamy na pół wzdłuż długiego boku.
4. Jeszcze raz na pół, tym razem wzdłuż krótkiego boku.
5. Rozkładamy ostatnie zgięcie i układamy prostokąt grzbietem zgięcia w naszą stronę. Do wspomnianego grzbietu zginamy górne narożniki, tworząc trójkątny wierzchołek. Obracamy formę.
6. Zaginamy do góry dwa dolne narożniki.
7. Wystające poza formę trójkąta części zaginamy do góry.
8. Trójkąt składamy na pół. To gotowy moduł.
9. Robimy takich części około trzynastu.
10. Na grzbiecie trójkątnego modułu znajdziemy dwie kieszonki, w nie wsuwamy kolejny moduł. Każda część ma kieszonki na grzbiecie, a po przeciwnej stronie dwa czubki, które do tych kieszonek wsuwamy. Czubki te smarujemy klejem.
11. Łączymy w ten sposób około trzynastu modułów. W ten sposób stworzymy gwiazdę, nie będzie to łatwe bo części żyją własnym życiem, rozsuwają się uparcie,dlatego trzeba je odrobinę klejem potraktować.
12. Mocujemy sznurek będący zawieszką i gotowe.






































Z mniejszymi lub większymi trudnościami gwiazdka została sklejona. Można zrobić komplet, drugą robi się znacznie łatwiej ;)
Ręcznie robione ozdoby świąteczne, wszelkie bożonarodzeniowe ozdoby z papieru, dekoracje choinkowe robione przez dzieci, mogą stanowić doskonały drobiazg od Mikołaja, czyli od naszych dzieci dla babć, dziadków, cioć i wszystkich krewnych i znajomych królika.



piątek, 8 listopada 2013

Jak zrobić kotylion, kokardę narodową.

Zbliża się 11 listopada, Święto Niepodległości. Zapewne wiele osób wraz ze swymi pociechami będzie chciało lub musiało zrobić kokardy narodowe zwane czasem (choć ponoć błędnie) kotylionami. Ja jestem jedną z nich, więc zabrałam się za naukę i teraz instrukcję jak w prosty sposób zrobić kotyliony przekazuję Wam.



Kilka słów o kokardach narodowych:
Teoretycznie kolejność barw w kokardach narodowych nie jest przypadkowa, praktycznie, obserwuje się pełną dowolność. Nawet znawcy tematu sprzeczają się co do ustawienia barw w kokardach i nigdzie nie można znaleźć jednoznacznej odpowiedzi jaka ona ma być biało-czerwona czy czerwono-biała. Ta zawierucha, która panuje w barwach rozet, nie ustanie póki nie dojdzie do uzupełnienia ustawy i jednoznacznego określenia wyglądu rozety. Ja tu przedstawiam wersję z czerwonym kolorem obwodzącym, bo to wersja, za którą opowiadają się historycy i heraldycy.
Kokarda, czyli kolista rozeta powinna mierzyć od ok 4 do 7 cm i składać się z dwóch okręgów białego w centrum oraz okalającego go większego czerwonego. A dlaczego tak, skoro zdarza się widzieć samego prezydenta Komorowskiego z rozetą o odwróconych barwach? Dlatego, że biel w sercu rozety symbolizuje orła białego na czerwonym tle godła, bo zgodnie z heraldycznym znaczeniem barw kokarda odnosi się do godła Królestwa Polskiego (białego orła na czerwonym polu).
Encyklopedia Gutenberga z 1931r w haśle Kokarda Narodowa wskazuje: „[…] kokardka narodowa polska ma mieć tylko środek (serce) biały otoczony na zewnątrz barwą czerwoną. Kolor bowiem biały jako zastępujący orła białego musi być zawsze na pierwszem miejscu drugie miejsce przypada barwie tarczy t. j. barwie czerwonej”. Ale jak to zawsze bywa od reguły jest wyjątek i ta sama encyklopedia wskazuje, że można mieć biały otok jako zewnętrzny pod warunkiem zastosowania się do wskazówek. „Kokardki państwowe (narodowe) polskie okrągłe mają mieć […] środek (serce) biały objęty kołem czerwonem poza którem na zewnątrz jest jeszcze biały otok”.
Polskie malarstwo historyczne nie pomaga, często obrazuje powstańców z kokardami o białym obwodzie i czerwonym środku, dla większego pomieszania dodam, że i flaga nasza na tych obrazach często jest czerwono-biała. To dlatego, że dopiero od 1919 roku posiadamy urzędowo zatwierdzoną flagę w układzie biało-czerwonym.

Kotyliony, kokardy narodowe na 11 listopada.
Potrzebujemy, biały i czerwony karton a4, agrafkę, nożyczki, ołówek, linijkę i klej.



1. Wycinamy z białego kartonu pasek o szerokości 3.5cm, a z czerwonego pasek o szerokości 1.5cm, oczywiście paski tniemy wzdłuż dłuższego boku.
2. Czerwony pasek przyklejamy do białego.
3. Nasz sklejony pasek składamy w harmonijkę, na oko bez większych wyliczeń :)
4. Sklejamy końce harmonijki
5. Delikatnie wyginamy tak by ułożyć w kształt rozety.
6. Z pozostałego kartonu wycinamy koło (średnica 5-6cm) i podklejamy nim od spodu kokardę by ją ustabilizować i wzmocnić.
7. Wycinamy z kartonu prostokąt o szerokości dopasowanej do wielkości agrafki i za jego pomocą mocujemy agrafkę. Kleju nie żałujemy agrafka musi być dobrze przymocowana.
8. Można wyciąć z białego kartonu malutkie kółeczko i przykleić na środku, z przodu rozety.
I gotowe, teraz tylko założyć trzeba.



Kokardy narodowe nosi się na piersi podczas świąt państwowych np z okazji 1maja, 2 maja i 11 listopada oraz podczas ważnych uroczystości państwowych. W obecnych czasach zwyczaj upinania kokard narodowych starał się przywrócić do życia prezydent Lech Kaczyński. Prezydent Bronisław Komorowski wraz z małżonką kontynuują popularyzację tego zwyczaju.


niedziela, 27 października 2013

Duchy- dekoracje na Halloween.

Duchy- dekoracje na Halloween. Halloween tuż tuż, więc na blogu drugi pomysł dekoracji na halloween'ową noc. Czego nie może zabraknąć owego wieczoru? Oczywiście duchów!
Te tu - obiektywnie, a może nieobiektywnie oceniając - sympatyczne duszki są zrobione z papieru toaletowego. Czas wykonania bardzo krótki, nawet nie zaczęłam mierzyć, tak więc możliwe do wykonania także dla tych bardzo niecierpliwych. Trudność wykonania? Chyba już łatwiej się nie da ;) Dobre dla małych i dużych, a i dla tych całkiem dużych też. Dekoracja na imprezę z okazji Halloween od przedszkola po akademik :)



Potrzebujemy ładną gałązkę, przynajmniej jedną, ale jak się rozkręcicie w produkcji duchów, to kto wie ile... czyli zaczynamy od spaceru, ale nie ogołacamy drzew i krzewów tylko szukamy na ziemi ! A jak wrócimy, kierujemy się do toalety po papier toaletowy i właściwie to, co najważniejsze już jest. Jeszcze sięgnijmy po czarny flamaster, klej i sznurek.



Zabieramy się do pracy:
1. Z rolki papieru urywamy dwa płatki.
2. Owe dwa płatki składamy na pół po linii perforacji.
3. Teraz trzeba pobawić się w wydzieranie i odrywać krawędzie kawałek po kawałku kształtując duszka (coś na kształt krzywej łezki) Młodszym artystom można wstępnie wyciąć potrzebną formę, a maluchy niech wystrzępią linię cięcia. Starsze dzieci lub manualnie sprawniejsze niech robią same.
4. Mazakiem rysujemy buzię. Moje duchy są straszące, ale można przecież zrobić wesołe duszki.
5. Sięgamy po sznurek i mocujemy do gałązki tak by stworzyć zawieszki. Długość trzeba dobrać indywidualnie.
6. Wybieramy miejsce na gałązce i przewieszamy ducha. Można go podkleić, bo są one lekkie i chętnie sobie odlatują...



Jak widzicie dziś zaliczyliśmy kolejne cudo z papieru... z papieru toaletowego Dzieło już zrobione. Teraz trzeba dla naszych mobili znaleźć miejsce. Nie muszą wisieć, można je zatknąć za gałkami od szafki lub położyć, ale to wtedy gdy duszki wiszą sobie na wyższych gałązkach.



Ostatnio mam mało czasu dla bloga, ale może jeszcze mi się uda coś wstawić w temacie "dekoracje na Halloween" zanim 31 października nastanie.

Pamiętajcie, że 31 to nie tylko Halloween ale też Dziady i Noc Zaduszkowa, w którą wszystkie dusze, które nie zostały zbawione przybywają do naszego świata.

aktualizacja:
Oto linki do innych Halloweenowych dekoracji:
DIY Czarny kot z talerza - proste dekoracje na Halloween 
DIY Dynie - proste i tanie dekoracje na Halloween
DIY - girlanda - proste dekoracje na Halloween
Dynia - dekoracja na Halloween

sobota, 26 października 2013

Dynia - dekoracja na Halloween

Sympatyczna dynia zrobiona z papieru. Bardzo prosta do wykonania. Przeglądałam różne instrukcje i wybrałam taką, która wydaje się być najłatwiejszą do wykonania, więc wykonanie jej może być plastyczną zabawą nawet dla dzieci w wieku przedszkolnym.
Oczywiście, sobą bym nie była gdybym nie zmieniła tego i owego i wersję "po mojemu" Wam prezentuje.



Jak to bywa przy zabawach z papieroplastyką, poza kartką papieru niewiele nam potrzeba. Do wykonania dyni na Halloween przygotujmy dwa kolorowe kartony, jeden pomarańczowy, drugi zielony, nożyczki, taśmę klejącą biurową i klej.



Zaczynamy:)
1. Pomarańczową kartkę (ja mam format A5) składamy na pół wzdłuż dłuższego brzegu.
2. Jeszcze raz na pół
3. i jeszcze raz, czyli w sumie składamy trzy razy.
4. Rozkładamy kartkę. Linie zgięcia dzielą nam kartkę na osiem części. Rozcinamy paski. Na jedną dynię będą nam potrzebne 4 paski.
5. W każdym pasku zaznaczamy środek, czyli delikatnie składamy na pół, nie zgniatamy krawędzi mocno, ot tak, by było widać zaznaczenie.
6. Bierzemy dwa paski i sklejamy na kształt krzyża, celujemy środkiem w środek, bo krzyż musi mieć równe ramiona. Potrzebujemy dwóch, więc powtarzamy tę czynność z kolejnymi dwoma paskami.
7. Oba krzyże sklejamy, jeden z nich musi być pod takim kątem by razem tworzyły gwiazdę. Pilnujemy by odległości między ramionami były mniej więcej równe.
8. 9. Teraz musimy posklejać końce pasków. Chwytamy ten pasek, który jest na samym wierzchu i sklejamy jego końce. Tu przyda się taśma klejąca, bo wyginany papier podlega naprężeniom, im grubszy tym ciężej skleić zwykłym klejem. Taśma ułatwi sprawę, szybciej złapie końce. Sklejamy wszystkie paski i mamy pomarańczową kulę.
10. Sięgamy po zielony papier.
Wycinamy z niego kółko, tak na oko, wielkość dobieramy podłóg naszej kuli. Ma zakryć to miejsce, w którym sklejaliśmy paski.
Wycinamy pasek wzdłuż dłuższego boku, szerokość mniej więcej ta sama, którą mają paski pomarańczowe.
Jeszcze musimy wyciąć cienki paseczek, tak na pół centymetra o dowolnej długości.
11. Cieniutki paseczek musimy zwinąć w spiralkę, więc przeciągamy po krawędzi nożyczek, a młodsi mogą zawinąć pasek wokół paluszka, w ten sposób też się zrobi sprężynka. To ma być "wąs" naszej dyni.
12. Szerszy pasek ciasno zwijamy, a końcówkę przyklejamy tak, by się nie rozwinął - to będzie "ogonek".
13. Ostatnia czynność - sklejamy wszystko razem. Najpierw przyklejamy kółko do kuli, tak by zakryć miejsce łączenia pasków. Następnie, na środku kółka przyklejamy "ogonek" i na końcu obok słupka przyklejamy "wąsa" .
Można dorysować dyni oczy i buzię, a to po to, by ze zwykłej dyni przemieniła się w dynię - dekorację na Halloween.



Bardzo lubię dział papieroplastyki, bo papier, to wspaniały materiał, zwykła kartka przy odpowiedniej obróbce może zamienić się w bardzo wdzięczny materiał rzeźbiarski. Prawdziwe cuda z papieru ;)



Jest jesień, zbliża się Halloween, więc instrukcja, jak zrobić dynię z papieru, jak zrobić dekorację jesienną zawsze się przyda. Miłej pracy :)

piątek, 25 października 2013

Dekoracje jesienne

Bardzo prosta jesienna dekoracja zrobiona z zebranych na spacerze liści i znalezionych w domu materiałów przeznaczonych do recyclingu. Wykonanie tej prostej ozdoby nie zajmie nam dużo czasu, a zdobić dom może długo, bo aż do samej zimy. Zimą zrobimy dekorację zimową :)

1.

2.


Jak widzicie na zdjęciach, praca jest zaproponowana w dwóch wersjach. Pierwsza wersja, to grupa mobili, czyli dekoracji do zawieszenia, wykonana z plastikowych ochronek, które są dołączane do opakowań z płytami cd, a które chronią przed zarysowaniem, tę płytę, która jest na samym spodzie pudełka.
Druga wersja to dekoracja, która może być mobilem lub zwyczajnym obrazkiem do postawienia. Wykonana jest ze starych płyt cd.

Co nam jest potrzebne? Przede wszystkim liście..piękne liście, wysuszone i "wyprasowane" między stronicami książki. Nie muszą to być liście z tego roku. Można też poeksperymentować i kserować liście, a później je kolorować. Stare płytki cd lub wspomniane "fałszywe" płyty. Taśma dwustronna, a lepiej klej polimerowy, ale wybór pozostawiam Wam, bo trzeba to dostosować do wieku dziecka. Zdradzę Wam tylko, że klej polimerowy palców nie skleja tak jak Kropelka. Nożyczki, sznurek lniany, naturalny lub żyłka.



Wersja pierwsza:
1. "Fałszywą" płytkę przewiązujemy sznurkiem, który posłuży nam do zawieszenia mobila.
2. Przyklejamy wybrany liść lub jego ksero, tak by zasłonić otwór w cd. Listek nie powinien wystawać poza płytę, bo szybko się zniszczy.
3. Z drugiej strony także przyklejamy listek. Ja proponuje przykleić dużo mniejszy to da ciekawy efekt.
Wersja druga:
1. Potrzebujemy dwóch płyt cd. W jednej z nich zaklejamy kawałkiem kartki otwór. Chodzi o to by światło padające przez ten otworek nie podświetlało niekorzystnie liścia. Pod lub na tę kartkę przyklejamy sznurek, ale to tylko wtedy gdy chcemy by dekoracja wisiała.
2. Smarujemy klejem lub wyklejamy taśmą dwustronną jedną płytę i sklejamy ostrożnie z drugą.
3. Po obu stronach naklejamy liście starając się by zasłoniły nieestetyczny otwór.



Dekorację wykonaną z "fałszywych" płytek można powiesić na tle okna, bo bardzo fajnie wygląda gdy światło przenika przez liście.
Natomiast ozdoby z prawdziwych płytek jeśli przymocowany jest do nich sznurek będą tworzyły wiszące mobile ale można też postawić lub powiesić je jak dwuwymiarowe obrazki.



Jak widzicie dekoracje jesienne to nie tylko ludziki z kasztanów. Ilu ludzi tyle pomysłów, ja podsuwam Wam takie oto proste i szybkie do wykonania diy, recykling płyt cd.

wtorek, 8 października 2013

Mini kredki - akcesoria dla lalek DIY

Tym wpisem otwieram nowy dział, akcesoria dla lalek DIY, po polsku mówiąc zrób to sam ;) Pierwsze są miniaturowe kredki bardzo, ale to bardzo łatwe do zrobienia. Wpis ten zaciekawi wszystkie te dzieci - w większości zapewne dziewczynki - które kompletują swym laleczkom dom.



Materiałów potrzebujemy naprawdę niewiele. Kredki (te prawdziwe oczywiście), nożyczki, wykałaczki i jeśli mama pożyczy to bezbarwny lakier do paznokci.



Lista przyborów i materiałów była krótka i opis wykonania też nie będzie bardzo długi.
Zaczynamy:
1. Wykałaczce odcinamy końcówki, tak na oko, trzeba dostosować do wielkości lali, dla której cała ta impreza. Dla lal typu Barbie czy Monster High proponuję nie dłuższe niż 2cm. Do tego punktu jeszcze jedna ważna uwaga, odcinaną końcówkę trzeba trzymać bo inaczej odskoczy i może być "kuku", wierzcie, latają jak szalone. Pomagamy sobie lub używamy wszystkich dostępnych palców do trzymania wykałaczki z obu stron.
2. Kredką kolorujemy czubeczek wykałaczki
3. Tą samą kredką malujemy trzon naszej miniatury (wykałaczki)
4. Pokolorowany trzonek naszej kredeczki lakierujemy.



Można zrobić cały komplet kredek w bogatej gamie kolorystycznej. Za kubeczek na te kredki może posłużyć jakaś nakrętka np od pasty do zębów (ale taka starego typu, te współczesne z punktu widzenia lalek to raczej miski)
Na koniec BARDZO WAŻNA UWAGA akcesoria dla lalek - czyli też te robione przez nas kredeczki - to prawdziwy drobiazg nie mogą trafić w łapki maluszków, które potrafią być prawdziwymi odkurzaczami! To zabawka dla starszych dzieci... uff moje sumienie już czyste miłej zabawy:)

niedziela, 6 października 2013

Piesek z ręcznika - zabawka zrób to sam

Jak to bywa z odmętami internetu, przy okazji poszukiwania instrukcji jak ozdobnie składać ręczniki znalazłam inspirację jak w prosty sposób zrobić zabawkę. Tak, ten sympatyczny piesek ze zdjęcia to nic innego jak mały ręcznik do twarzy odpowiednio złożony, upięty i ozdobiony. Jeśli więc głowisz się w co bawić się z Twym dzieckiem i z czego możecie zrobić zabawkę to odpowiedź wisi w łazience :)
Jeśli chodzi o trudność wykonania, to jedyna trudność jaką dzieci napotkają podczas tej zabawy to przyszywanie guzików. Ja nauczyłam się przyszywać guziki jeszcze w przedszkolu i tego wymagam od mych podopiecznych, ale to oczywiście żart, każdy nauczy się w swoim czasie. Niektórzy nie nauczą się przyszywać guzików nigdy i to niestety już nie jest żart...
Wracając do tematu. Dzieci, które są już po nauce przyszywania guzików nie będą miały większych problemów. Dla innych może ten piesek stanie się motywacją do nauki. Jest jedna prosta zasada im młodsze dziecko tym większa igła będzie bezpieczna, a tym samym większy guzik. Dzieci, które są zbyt małe by samodzielnie obsługiwać igłę zapewne mogą liczyć na pomoc opiekunów albo zastąpić guziki kółeczkami wyciętymi z papieru samoprzylepnego.



Wyliczmy rzeczy potrzebne do wykonania pieska. Podstawa to mały ręczniczek do twarzy - dalej - gumki recepturki, materiał na psie uszy, gotowa kokarda lub tasiemka do jej wywiązania,wspominane guziki, dwa w kolorze oczu i jeden w kolorze psiego nosa, do guzików trzeba dobrać nici i odpowiednią igłę, spinacze (klamerki) do bielizny i nożyczki. To wszystko. Pies prawie gotowy, teraz trzeba go tylko zrobić.



Zaczynamy:
1 i 2. Ręczniczek rozkładamy na stole. Oba boki zwijamy ciasno do środka, ma być symetrycznie. By wałeczki się nie rozkręcały przypinamy klamerkami.
3. Zwinięty ręcznik składamy na pół. Jak widać na zdjęciu szczelina między wałeczkami jest widoczna, czyli gładką stroną do środka.
4. Po złożeniu ręcznika na pół mamy cztery wałki. Gumką recepturką przewiązujemy nasze wałeczki tworząc tym samym psie łapy. Odległość od końca trzy "dorosłe" palce.
5. Można już pozbyć spinaczy, a miejsce zgięcia ręcznika nacisnąć tak by dotknęło miejsca związanego gumką. Będziemy mieć dwie bliźniacze części.
6. Jedną z tych części przewiązujemy gumką. Tworzymy pyszczek. Odwracamy pieska do siebie tak byśmy widzieli szczelinę między wałkami. To przód. Poprawiamy pyszczek i łebek. Zróbmy tak by to wszystko razem przypominało psa.
7. Doszywamy guziki - oczy i nos psa (lub tak jak pisałam doklejamy z papieru samoprzylepnego).
8. Pod pyszczkiem zawiązujemy kokardę.
9. Z materiału wycinamy prostokąt z zaokrąglonymi rogami. Ma on być odrobinę dłuższy niż wysokość psa. Zawsze lepiej dłuższy niż krótszy, bo taki można jeszcze przyciąć. Z długością uszu można eksperymentować, wszak niektóre psy niemal depczą sobie po nich...
10. Wycięty prostokąt przeciągamy przez głowę i gotowe :)



W ten oto sposób mamy nowego członka zabawkowej rodziny. Pies wydaje się być sympatyczny i co najważniejsze nie gryzie! Nie ma czym:)



czwartek, 3 października 2013

Sowa śnieżna odwiedzi nas zimą - DIY dekoracja

 Sowy śnieżne odwiedzają nasz kraj zimą. Do zimy jeszcze trochę czasu zostało ale już dziś można zadbać o towarzystwo dla nich. Zrobimy takie sympatyczne białe sowy. Do zrobienia tej prostej dekoracji czy też zabawki po raz kolejny użyjemy rzeczy znalezionych w domu. Trochę recycling a trochę zbieractwo, technika łączona:)  Łatwe w wykonaniu sowy, to prosta zabawa manualna dla dzieci w różnym wieku.



Przejrzyjmy zatem szafki.
Do zrobienia jednej sowy potrzebujemy dosłownie kilku rzeczy: rolkę po papierze toaletowym, papierowe foremki do babeczek (minimum dwie), biała farba plakatowa bądź akrylowa, kawałek białej kartki, czarny flamaster lub długopis żelowy, klej i nożyczki.



A gdy to wszystko zgromadzimy możemy zabrać się do pracy.
1. Górę rolki, od przodu i od tyłu zginamy do środka, (tak samo jak zaginamy opakowania na prezent),tym samym tworzymy głowę.
2. Korpus sowy czyli naszą rolkę malujemy białą farbą.
3. Teraz czas na dwie papierowe foremki. Jedną przecinamy na pół-to będą skrzydła, drugą tniemy na trzy części jak widać na zdjęciu każda innej wielkości, każda trochę większa od poprzedniej. Co ważne, w tym przypadku odcinamy spód foremki, przy skrzydłach spody zostawiamy. Dodam, że można tych części trochę więcej wyciąć jeśli chcecie by sowa miała więcej piórek na brzuszku.
4. Z kawałka białej kartki wycinamy dwa kółka-oczy, wielkość dwuzłotowej monety.
5. Skrzydła przyklejamy do pleców pod dowolnym kątem, zobaczcie na zdjęciu jaki ja wybrałam i sprawdźcie pod jakim kątem Wam odpowiada. Ważne by "falbankami" w dół.
6. Z przodu przyklejamy brzuszek i oczy. Zaczynamy od przyklejenia pociętych części foremek. Największa część na dole, a kolejne tak by poprzednia wystawała. Klejem smarujemy formę tylko na samym górnym łuku i dolnych rogach. Gdy pierzasty brzuszek już gotowy przyklejamy oczy. Umieszczamy je tak by odrobinę nachodziły na brzuszek, to nam zatuszuje ewentualne niedoskonałości, a poza tym nada sowie sympatyczny wygląd.
7. Jeśli tak jak u mnie każda z bieli ma inny odcień, pociągnijmy całość rozcieńczoną białą farbą. To pogodzi odcienie :)
8. Teraz zostało nam dorysowanie konturów. Bierzemy czarny flamaster i robimy łuk nad czołem na linii zgięcia, obrysowujemy kontur oczu a w środku rysujemy koła, trzeba też pamiętać o dziobie. Zróbmy go w kształcie rombu zaczynając pomiędzy oczkami a kończąc na piórach na brzuchu. Jeszcze tylko cienkie kreseczki pomiędzy falbankami-piórkami, na skrzydłach i na brzuchu.
I już :)




Teraz trzeba znaleźć godne miejsce dla sów. Można je postawić lub zawiesić na sznureczku bądź... nadziać na patyki :)
Doklejone do patyczków mogą być kukiełkami w domowym lub przedszkolnym teatrzyku.




p.s. mogą też być kukiełkami w szkolnym teatrze;)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Ilustracyjne sprawozdanie ze spaceru

Zapełniamy dział "tematy- czyli co można zmalować" kolejnym pomysłem. Pomysłem tak oczywistym, jak oczywistym jest to, że kartka jest po to, by na niej rysować...
Ilustracyjne sprawozdanie ze spaceru, to nasz temat na dziś.
Dla przykładu rysunek pięcioletniej Madzi, na którym jestem ja i jakby ktoś się jeszcze nie domyślał... konik polny.



Mnie tak naprawdę, na tym spacerze nie było, ale to nie ma znaczenia, ważne że jestem na rysunku ;) Tak się kreuje rzeczywistość, po latach jako babcia Ola będę przekonana, że byłam na tej przechadzce...
Zapraszam do zabawy ilustracyjnej.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Recycling dla dzieci - prosta zabawka własnej roboty.

Super prosta zabawka DIY zrobiona z rzeczy znalezionych w domu i przy okazji kolejny recykling butelki typu PET. Zabawka wszystkim znana i zabawa wszystkim znana polegająca na łapaniu uwięzionej na sznurku kuleczki do trzymanego w ręku pojemniczka... To zabawa z rodziny zręcznościowych, doskonaląca koordynacje ruchowo-wzrokową. My jako że bawimy się też w jej wykonanie dodatkowo ćwiczymy zręczność manualną. Tyle pieczeni przy jednej zabawce ;)
Muszę się Wam do czegoś przyznać, z zaskoczeniem odkryłam, że nie mam zielonego pojęcia jak ta zabawka się nazywa! Przeszukiwałam bezkres internetu w poszukiwaniu jej nazwy, ale na nic się to zdało. Jeśli ktoś tę tajemniczą nazwę zna to błagam by dał cynk;)



Będziemy potrzebować naprawdę niewiele, dosłownie cztery rzeczy, czyli folię aluminiową, butelkę PET, sznurek i nożyczki, a jeśli dodatkowo będziecie chcieli ozdobić zabawkę, to elementy do tego potrzebne pozostawiam Waszej wyobraźni...



1. Przecinamy plastikową butelkę na dwie części. Nam potrzebna będzie ta, przypominająca lejek. (Czynność przecinania pozostawiam dorosłym lub starszym dzieciom)
2. Z folii aluminiowej kształtujemy kulkę, jak widać na fotografii jej wielkość powinna być zbliżona do wielkości nakrętki. Jeśli wyjdzie zbyt mała to odrywamy kolejny kawałek i owijamy kulkę dalej formując kształt.
3. Do kulki przywiązujemy koniec sznurka. Ja przywiązałam tak, jak obwiązuje się prezenty :) Sznurek może się zsuwać, tu trzeba troszkę cierpliwości lub pomocy. Aj jeszcze jedno, sznurek ma mieć długość ok 50cm, później trzeba będzie metodą prób i błędów dostosować długość do wzrostu i zręczności dziecka; a może akurat ta długość będzie Waszym dzieciom odpowiadać... okaże się w praniu...
4. i 5. By nasza kula była idealna musimy zakryć nasze mniej lub bardziej udane węzełki folią. Udzieramy kawałek folii i owijamy kulkę dopracowując przy tym jej kształt. Pilnujemy by nie wplątać w folię całego sznurka ;)
6. Pozostaje nam połączyć obie części. Kulkę z lejkiem.
7. Drugi koniec sznurka obwiązujemy wokół gwintu butelki i zakręcamy zakrętkę. To koniec, zabawka w wersji podstawowej wykonana...
Wersja rozszerzona dla chętnych; lejek można ozdobić, proponuję np pokolorować go pisakami takimi do podpisywania płyt cd.



Jak już wspominałam długość sznurka w naszej zabawce trzeba będzie dostosować do wzrostu dziecka. Zbyt długi utrudni zabawę i może spowodować, że zabawa zaskakująco szybko się skończy; zwłaszcza u tych dzieci, które prędko się zniechęcają. Zbyt krótki sznurek ułatwi zabawę tak skutecznie, że pozbawi ją dreszczyku ;) Miłej zabawy.



Zabawki domowej roboty, a ładniej pisząc, własnoręcznie wykonane to wspaniała idea ucząca proekologicznych zachowań, ale nie tylko. Zadania typu "zrób to sam" uczą, że przedmioty nie powstają od tak, same z siebie, że nad wykonaniem każdej zabawki, każdej rzeczy znajdującej się w domu ktoś pracował, ktoś ją projektował i ktoś ją wykonał, a tym staraniom należny jest szacunek. Dodatkowo, jak każde zadanie manualne ćwiczy sprawność rąk i pobudza wyobraźnię. Jedni patrząc na przedmioty takie jak te, które nam się przydają do zabaw widzą śmieci, inni... możliwości.



czwartek, 18 lipca 2013

Kolorowe ptaki z papieru.

Dziś praca z kartonem, papieroplastyka w bardzo łatwym wydaniu. Zabawa dla małych i dużych. Instrukcja jak zrobić ptaki, a raczej ptaszki z kolorowego papieru. Podobne figurki robiłam w szkole na zajęciach techniki, czyli lata świetlne temu. A traf chciał, że całkiem niedawno zajrzałam do współczesnego podręcznika szkolnego i zobaczyłam że i teraz są w modzie, więc czemu nie;) Robimy!



Do wykonania takiego papierowego ptaszka potrzebujemy: kartonu w trzech kolorach; trzech, okrągłych przykrywek od słoików o różnej wielkości; kleju, nożyczek, ołówka i kredek.



Zaczynamy:
1. Zakrętki od słoików kładziemy na kartonach i odrysowujemy ich kształt (każda zakrętka na papierze o innym kolorze)
2.Wycinamy narysowane koła.
3.Największe i najmniejsze koło składamy na pół, średnie składamy na pół i rozcinamy.
4.Najmniejsze koło wsuwamy (do mniej więcej jego połowy) w koło największe i tak przyklejamy. Oto powstał dziób. Obie części średniego koła przyklejamy jako skrzydełka po obu stronach dużego koła.
5. Pozostaje nam narysowanie oczu i ptaszek gotowy!



W ekspresowym tempie zrobiliśmy sympatyczną dekorację i przy okazji poćwiczyliśmy naszą sprawność manualną, a najmłodsi rozróżnianie wielkości od najmniejszego kółeczka do największego ;) To zabawa dla dzieci w różnym wieku. Starszaki same wykonają zadanie od a do z, maluszki mogą nam asystować wybierając wielkości, kolory, czy próbując składać kółka czy sklejać, ptaszki nie muszą być idealne, w końcu nikt z nas nie jest idealny... ;) Papierowe ptaki mogą ozdabiać wnętrza naszych domów zarówno solo, stojąc sobie pojedynczo w wybranym miejscu lub jako girlanda. By zrobić girlandę trzeba poszczególne ptaszki połączyć sznurkiem. Jak widzicie na poniższym zdjęciu nie trzeba ograniczać się do papieru. Do zrobienia ptaszków można wykorzystać różne materiały, kolorowe tkaniny, koronki, może jakieś wzorzyste resztki tapet, kolorowe wycinki z gazet... hulaj dusza!



piątek, 5 lipca 2013

Kwiatuszki - recycling plastikowych butelek.

Przygotowałam małą instrukcję na zrobienie kwiatuszków, takich jakby stokrotek z małych plastikowych buteleczek po "pitnych" jogurtach. Butelki po tych jogurtach są zrobione z miękkiego plastiku. Dzieciom będzie łatwiej wycinać kształty płatków z tego plastiku niż z tego, z którego zrobione są butelki typu pet.



Przyborów potrzebujemy tylko odrobinę. Wspomniane białe plastikowe buteleczki po jogurtach, wata i żółta bibuła do zrobienia środka w kwiatku; oczywiście nożyczki może być też świeczka, ale świeczka i jej płomień to opcja dla starszych, nie jest więc konieczna.



Zaczynamy:
1. Zrywamy etykietę. Odcinamy "lejek" od buteleczki.
2. Rozcinamy ten "lejek" na dowolną ilość płatków. Jak widać na zdjęciach mi się trafiły butelki z wyraźnymi podziałami czyli podpowiedziami gdzie ciąć. Jeśli takich podpowiedzi nie ma na Waszych buteleczkach, trzeba sobie delikatnie zaznaczyć miejsca cięć.
3. Płatki odginamy.
4. Końce płatków zaokrąglamy.
5. Z kawałka waty i żółtej bibuły robimy środek. Urywamy watę (jak widać na zdjęciu wata jest większa od otworka między płatkami, zmniejszy się podczas obrabiania dlatego urywamy z zapasem). Watę okręcamy żółtą bibułą i formujemy kulkę. 6. Gotową kulkę wkładamy w otwór między płatkami. Jeśli kulka jest zbyt mała to rozwinąć, dodać watkę i jeszcze raz zawinąć kuleczkę lub owinąć kulkę dodatkowym kawałkiem bibuły.
7. Teraz coś dla starszych i pod opieką starszych. Płatki można od spodu podgrzać nad płomykiem świecy, pod wpływem ciepła powywijają się fantazyjnie (nie trzeba trzymać kwiatka blisko ognia).



Jak widzicie recykling bardzo efektowny, rezultat pracy wdzięczny, sam jeden kwiatuszek wygląda ładnie, a w większej ilości jeszcze ładniej. Będą fajnie wyglądać jako dekoracja np w misie z wodą lub zwyczajnie na szafce czy parapecie. Jeśli chcecie można dorobić łodygę tak jak we w wpisie " kwiat - recycling butelki typu PET cz.2 " i prezent gotowy, a może dokleić magnes i przyczepić do lodówki? Dalsze fantazjowanie na temat tej pracy pozostawiam Wam.



Zachęcam do zabawy:)